three ways for the opened cooking

Otwarta kuchnia to ostatnio dosyć często stosowany pomysł na aranżacje nowoczesnych domów jednorodzinnych, szczególnie typu bliźniak lub będących w zabudowie szeregowej. Jednak coraz częściej spotykany jest w małych mieszkaniach. Ma to na celu rozjaśnić i powiększyć daną przestrzeń. Dziś pokażę trzy przykłady takich aranżacji. Trzy sposoby na to, że otwarta kuchnia może być dobrym pomysłem na mały metraż. 

Na początek nowoczesna aranżacja utrzymana w kolorystyce bieli i czerni. Małe mieszkanie, otwarta kuchnia a mimo to mamy wyraźne strefy: kuchnia, część będąca jadalnią oraz salon. Bardzo dobrym sposobem na wydzielenie kuchni od salonu jest zastosowanie wyspy, a tu jeszcze z podwyższoną ścianką. Biała kuchnia powoduje, że wnętrze jest jaśniejsze i sprawia wrażenie większego. Oświetlenie i fototapeta powoduje, że wnętrze nabiera nowoczesnego charakteru. Łatwo także zauważyć, że całość utrzymana jest w jednym stylu, nawet ciemne panele położone są po całości. Zabieg ten nadaje spójności poszczególnym strefom, zaś wybór kolorystyki sprawia, że wnętrze jest ponadczasowe.

Teraz czas na malutką kawalerkę, gdzie każdy metr ma wielkie znaczenie. Tu zastosowano naturalne barwy, które przełamuje kolor szary na sofie i krzesłach. Oczywiście widać tu próbę wydzielenia poszczególnych stref, jednak nie są one tak widoczne. Można powiedzieć, że blat służący za stół oddziela kuchnię od strefy wypoczynku. Jasne, gładkie, proste szafki ustawione na jednej  ścianie wydłużają optycznie wnętrze, a malutka wnęka została zagospodarowana poprzez ustawienie tam lodówki. Całość znów łączy jednakowa posadzka oraz metaliczne, nowoczesne oświetlenie.

No i ostatni pomysł, tym razem na styl skandynawski. Mamy jasne meble, białe ściany. Wszystko po to by powiększyć daną przestrzeń. Do tego przepiękne duże okna nadają unikalnego charakteru. Pomimo, że projekt ten ma podobną strukturę do poprzedniego to tu mamy o wiele lepiej wydzielone funkcjonalnie strefy. Wszystko dzięki ławeczce stojącej przy kuchennym stole. Nie jest ona jedynie siedziskiem, ma ona także za zadanie oddzielić kuchnię od salonu. Oparcie tej ławeczki wygląda jak mały płotek, jest taką specyficzną meblościanką. Wnętrze to optycznie wydłuża ustawiona prostopadle do okien jasna podłoga. Z pewnością można powiedzieć, że dodatki odgrywają tu bardzo dużą rolę. Poduchy i pomarańczowe lampki ocieplają wnętrze, a skóra leżąca na podłodze oraz oświetlenie nadają mu nieco rustykalnego charakteru.

Która aranżacja przypadła Wam do gustu? Jaki pomysł zastosowalibyście w swoim mieszkaniu? 

Liczę na wiele komentarzy:)

www.pinterest.com